Reklama
  • Czwartek, 6 lipca (10:05)

    Zapomniane cuda

Na całym świecie znaleźć można zagadkowe miejsca, stworzone przez dawno wymarłe cywilizacje. Nowe, spektakularne zdjęcia lotnicze i satelitarne pozwalają odkryć ich tajemnice...

Reklama

Umarła metropolia handlowa

Sawakin, Sudan. Na niewielkiej wyspie koralowej na Morzu Czerwonym od samego rana panuje ożywiony ruch. Wszędzie słychać głosy handlarzy oferujących swój towar, w powietrzu unosi się zapach cynamonu i goździków. Do końca XIX wieku to najważniejsze miasto portowe na wschodnim wybrzeżu Afryki było tętniącym życiem ośrodkiem, w którym przecinały się drogi bogatych kupców i pielgrzymów zmierzających do Mekki. Jednak gdy w latach 1905–1909 powstał Port Sudan, Sawakin nagle stracił na znaczeniu.

Zagadkowe skalne miasto

Djado, Niger. Pustynny wiatr upiornie zawodzi w opustoszałych ruinach domów z suszonej cegły. Tylko palmy daktylowe wskazują na to, iż położone na skalnym płaskowyżu na wysokości 450 metrów n.p.m. miasto było kiedyś kwitnącą oazą.

Archeolodzy nadal szukają odpowiedzi na pytanie, dlaczego mieszkańcy opuścili twierdzę w połowie ubiegłego stulecia. Według niektórych uciekli przed łupieżczymi najazdami Tuaregów. Inni przypuszczają, że wypędziła ich... plaga moskitów.

Mogłoby się wydawać, że w czasach Google Earth i satelitów szpiegowskich świat nie ma już przed nami żadnych tajemnic, a wszystkie wielkie zagadki ludzkości zostały rozwiązane. Nic bardziej mylnego – jak twierdzi Sarah Parcak, specjalistka w dziedzinie teledetekcji.

Według niej stoimy właśnie u progu nowej epoki odkryć – i rzeczywiście, nigdy wcześniej nie dokonywano tak licznych znalezisk archeologicznych jak obecnie. Wymagały one jedynie zmiany perspektywy. – Spojrzenie z góry pozwala badaczom przeszłości dostrzec miejsca, o których nigdy wcześniej nie słyszeli lub które dawno popadły w zapomnienie – mówi Parcak, której zespół z Uniwersytetu w Birmingham w ciągu zaledwie pięciu lat miał wytropić w ten sposób 17 piramid, 1000 grobowców i 3000 starożytnych osad...

Naukowcy rozpoczęli właśnie gigantyczny projekt stawiający sobie za cel skatalogowanie tych wszystkich fascynujących miejsc w formie atlasu archeo­logicznych zdjęć lotniczych. Ich misja bywa często niebezpieczna i przypomina wyścig z czasem – wiele zabytków znajduje się na obszarach niedostępnych lub obję­tych działaniami wojennymi.

Dotyczy to choćby Palmiry oraz innych słynnych dóbr kultury. Owocem tego przedsięwzięcia naukowego jest zbiór magicznych wprost zdjęć, opowiadający dramatyczną historię zapomnianych cudów przeszłości...

Dlaczego Rzymianie zbudowali na ­pustyni miniaturowy Rzym?

Około 100 roku n.e., za panowania cesarza Trajana, Rzymianie założyli na terenie dzisiejszej Algierii obóz wojskowy o nazwie Timgad, który w późniejszym okresie pełnił funkcję osady dla weteranów, aż w końcu stał się prawdziwą metropolią handlową z amfi­teatrem i biblioteką. Z czasem zniknęła ona pod piaskiem pustyni, popadając w całkowite zapomnienie. Odkryto ją ponownie dopiero w roku 1765.

W trakcie wykopalisk archeo­lodzy natrafili na 120 kwartałów zabudowy (rozmieszczonych na geometrycznym planie) i typowe rzymskie budowle, takie jak łaźnie, łuki triumfalne oraz świątynie. Timgad odsłonięto w całości dopiero 150 lat później. O wyjątkowości miejsca stanowi fakt, iż – w przeciwieństwie do innych starożytnych miast, które z biegiem wieków podlegały licznym przebudowom – szachownicowa struktura urbanistyczna jest nadal świetnie widoczna z lotu ptaka, co czyni ją bezcennym świadectwem kunsztu antycznych architektów...

Timgad należy do dużej grupy rozproszonych po całym świecie ruin miast będących reliktami świetności dawno wymarłych królestw i cywilizacji.

Niektóre z nich z biegiem czasu podupadły tak bardzo, że ich dawnego znaczenia można się obecnie jedynie domyślać, tak jak w przypadku sudańskiego miasta Sawakin. Jeszcze w XIX wieku był to jeden z najważniejszych portów na wybrzeżach Morza Czerwonego, do którego na statkach przywożono cenne towary, takie jak miedź, indyjskie przyprawy czy nawet słonie.

Ponad 100 lat temu, gdy kilkadziesiąt kilometrów dalej powstało miasto Port Sudan, wyspa straciła status stolicy prowincji, a wraz z nim – strategiczne znaczenie. Mieszkańcy wkrótce ją opuścili i wzniesione z wapienia muszlowego wspaniałe domy bogatych kupców zaczęły powoli obracać się w proch.

Warownia na ­wysokości 200 ­metrów

Podobny los spotkał twierdzę Sigirija (Lwia Skała) w Sri Lance, zbudowaną na skalnym monolicie, wznoszącym się nad równiną na wysokość 200 metrów. W 473 roku król Kassapa I polecił wznieść tutaj pałac, z którego przez następnych 18 lat rządził królestwem Anuradhapura, dopóki przyrodni brat nie położył kresu jego panowaniu i nie przekształcił olbrzymiej budowli w buddyjski klasztor.

Opuszczony przez mnichów w XIV wieku popadł w ruinę, tak jak liczne inne miasta widma na całym świecie. Badacze są przekonani, że wiele podobnych tajemnic nie zostało jeszcze rozwikłanych i niejedna zaginiona metropolia nadal czeka na odkrycie...

Pałac królobójcy

Miało to być najbardziej niedostępne miejsce w całym królestwie: do skalnej twierdzy Sigirija (Sri Lanka) można dotrzeć wyłącznie przez labirynt 1860 stopni wykutych w skale. Tam Kassapa I przez 18 lat wiódł żywot pełen strachu – od chwili, gdy w 473 roku zamordował własnego ojca, by samemu zostać królem.

Tylko na dwustumetrowej Lwiej Skale czuł się bezpieczny, sądząc, iż nie dosięgnie go tam zemsta przyrodniego brata Mogallany, prawowitego następcy tronu. Ale w 491 roku Mogallana na czele potężnej armii zaatakował wojska królobójcy. Uzurpator pożegnał się z życiem niedługo później – a blask Lwiej Skały zgasł wraz z nim.

KONSULTACJA NAUKOWA: dr Igor Wypijewski

Zobacz również

  • Na początku lat sześćdziesiątych dolnośląski Wołów był senną miejscowością liczącą sobie osiem tysięcy mieszkańców. Szerzej znany był w kraju tylko z istnienia tu zakładu karnego o zaostrzonym... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.