Reklama
  • Środa, 12 lipca (08:05)

    Tajemnice naszych snów. Czy można w nich zobaczyć przyszłość?

Nocne wizje są często niemal identyczne z tymi, których doświadczali nasi przodkowie przed tysiącami lat. Sen to przeżywanie w umyśle niebezpiecznej sytuacji...

Mimo że leżymy we własnej sypialni, nagle stajemy się częścią zupełnie obcego świata. Przeżywamy dziwne spotkania z bliskimi, którzy zachowują się zupełnie inaczej niż na jawie. Największą zagadką pozostają jednak niezwykłe obrazy i symbole. Współczesne badania pokazują, że sny są czymś znacznie więcej niż tylko „majaczeniem” naszego mózgu...

Reklama

Ludzie od najdawniejszych czasów starali się zgłębić znaczenie pojawiających się we śnie obrazów i symboli. Sztuka ich interpretacji uchodziła za szczególny dar, czego dowodzi choćby biblijna historia Józefa.

Z czasem wiedza ta zaczęła być traktowana jak nieszkodliwy zabobon, a popularne jeszcze w ubiegłym wieku senniki odeszły do lamusa. Czy współczesna nauka sięgnie do nich na nowo?

Skąd się biorą koszmary?

Doktor Ernest Hartmann, psychiatra z Uniwersytetu Tuftsa w Massachusetts oraz dyrektor kliniki leczącej zaburzenia snu dysponuje archiwum obejmującym kilka tysięcy marzeń sennych opowiedzianych przez uczestników badań, pacjentów czy kolegów. Hartmann nie ma wątpliwości: – Sny, a zwłaszcza koszmary, pełne są przesłań o nas samych – tajemniczych, ale ważnych wiadomości, dzięki którym zyskujemy dostęp do ukrytej części naszej osobowości i podświadomego ja.

Czasami nie chcemy tego wiedzieć, pragniemy jak najszybciej zapomnieć o dręczących nas zmorach. Co piąty Polak kilka razy do roku przewraca się niespokojnie na łóżku, gdy nawiedzają go złowrogie i wzbudzające panikę wizje rodem z horroru. Co ciekawe, okazuje się, że niepokojące sny stanowią większość naszych nocnych przeżyć. Ponad 70 procent tego, co w trybie uśpienia wyświetla się w naszej głowie, zawiera nieprzyjemne treści. A co najmniej jeden negatywny aspekt występuje w niemal wszystkich wizjach.

Nasze koszmary opowiadają o skrywanym strachu, porażkach, wątpliwościach, złości, gniewie i frustracji. Gdy śpimy, spadamy w bezdenną przepaść, toniemy w dziurze wypełnionej błotem, ktoś nas śledzi, bije albo po prostu przeraża swoją obecnością. Nierzadko scena sennego koszmaru kończy się naszą własną śmiercią, którą odbieramy bardzo realnie, mimo że to tylko wytwór wyobraźni.

Czy dziedziczymy sny naszych przodków?

– To uniwersalny kod snu – mówi Tore Nielsen, ordynator Laboratorium Snów i Koszmarów w Montrealu. A to oznacza, że nocne wizje są często niemal identyczne z tymi, których doświadczali nasi przodkowie przed tysiącami lat. Sen to przeżywanie w umyśle niebezpiecznej sytuacji, które ma nas przygotować do podobnych zdarzeń na jawie.

Kto śnił, zyskiwał przewagę ewolucyjną, ponieważ w razie realnego zagrożenia miał już pewne reakcje „przećwiczone” i działał szybciej. Biolodzy przypuszczają, że był to jeden z powodów, dla których mózg wykształcił umiejętność tworzenia snów.

Czy koszmary mogą leczyć psychikę?

– Pod tym względem koszmary są najbardziej użytecznymi snami, pełnią bowiem funkcję terapeutyczną – mówi dr Ernest Hartmann. Koszmary mają tę zaletę, że śniące osoby znajdują się w bezpiecznym miejscu. – A dokładniej, w fazie snu zwanej REM – wyjaśnia badacz snów.

– Jest to czas, w którym mięśnie szkieletowe są praktycznie sparaliżowane. W fazie REM (ang. rapid eye movement, etap szybkich ruchów gałek ocznych) mózg wyłącza ośrodki motoryczne i tym samym uniemożliwia organizmowi działanie. – Jakby sygnalizował śpiącemu: jesteś w swoim łóżku, nic złego ci się nie stanie, nie musisz reagować na to, co za chwilę zobaczysz. Po prostu obejrzyj to sobie jak trzymający w napięciu film – tłumaczy naukowiec. Koszmar konfrontuje śpiącego z tym, co odbiera on jako zagrożenie – ale robi to w bezpiecznym otoczeniu.

Na podstawie prowadzonych badań naukowcy doszli do wniosku, że koszmary nie są czymś wyjątkowym, oderwanym od reszty naszej aktywności umysłowej.

Czy można kontrolować własne sny?

Granice między tymi stanami są płynne. Istnieją bowiem również senne koszmary na jawie (ang. daymare), które pojawiają się w sposób tak samo niekontrolowany, jak nocne wizje rodem z horrorów. Liczne badania w zakresie tak zwanego świadomego snu (ang. lucid dream) pokazały, że możliwa jest sytuacja odwrotna, w której śpiący zdaje sobie sprawę z tego, że śni, i może aktywnie ingerować w przebieg marzenia sennego. Technika świadomego snu została poddana badaniom klinicznym i przy odrobinie wytrwałości można się jej nauczyć.

Jak tego dokonać? Doktor Stephen LaBerge, psychofizjolog i założyciel Instytutu Świadomego Snu (Lucidity Institute), podaje kilka technik, które mogą w tym pomóc:

• Tuż po przebudzeniu zapisz możliwie dokładnie wszystko, co ci się przyśniło. Pomaga to określić schematy oraz cechy charakterystyczne snu, dzięki czemu znacznie łatwiej go później rozpoznać.

• Test rzeczywistości – kilkanaście razy dziennie sprawdzaj, czy nie śnisz: patrz na zegarek, w lustro, czytaj wszelkie napisy, gaś i zapalaj światło – oraz obserwuj, czy nic się nie zmienia w sposób nielogiczny. Wyrobienie sobie takiego nawyku sprawia, że robi się to również w trakcie snu.

• Zasypiając, myśl o tym, że chcesz kontrolować nocną wizję. Powtarzaj w głowie: w następnym śnie będę wiedział, że to tylko sen.

• Nastaw budzik na pół godziny wcześniej niż zazwyczaj. Po 30–60 minutach postaraj się zasnąć ponownie – wówczas istnieje większe prawdopodobieństwo, że uda ci się wejść w stan świadomego śnienia.

Do czego w ogóle mogą się przydać świadome sny? Brigitte Holzinger z wiedeńskiego Instytutu Badań nad Świadomością i Snem tłumaczy: – Można je wykorzystać do pokonania strachu albo napisania na nowo scenariusza sennego koszmaru. Ale da się ich również użyć do poprawienia i udoskonalenia umiejętności sportowych, zawodowych lub praktycznych – przydatnych w życiu codziennym. Specjaliści mówią np. o możliwości skutecznego trenowania w ten sposób przed ważnymi wystąpieniami.

W laboratorium snu Uniwersytetu w Heidelbergu Daniel Erlacher, który naukowo zajmuje się sportem i w ciągu pół roku nauczył się świadomie śnić, miał już okazję udowodnić, że efektywny jest także „senny” trening sportowy. – Czysto wirtualne ruchy prowadzą do takich samych zmian fizjologicznych, jak czynności wykonywane na jawie, chociaż w sposób nieco przytłumiony. Prof. Paul Tholey twierdził, że w trakcie świadomych snów nauczył się m.in. jeździć na rowerze jednokołowym!

Czy sny są prorocze?

W starożytnej Grecji wierzono, że sny są przesłaniami bogów. Kto chciał się dowiedzieć, jakie mądrości kryją się za nimi, udawał się do wyroczni. Czy poprzez sny można zdobyć wiedzę? Czy nocne wizje mogą zmienić bieg naszego życia?

Faktem jest, że wiele odkryć naukowych dokonanych zostało we śnie. Ale czy możemy potraktować senne marzenia jako źródło wiedzy o sobie i o świecie? Naukowcy przekonują, że tak! Oto zestawiony przez nich leksykon snów.

Świat Tajemnic

Zobacz również

  • W styczniu 1936 roku w nowojorskim więzieniu Sing-Sing wykonano wyrok śmierci na miłym z wyglądu staruszku. Jednak pozory mylą. Albert Fish lub, jak go nazywano, Wampir z Brooklynu, gwałcił,... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.