Reklama
  • Środa, 12 lipca (08:05)

    Tajemnice Baby Wangi. Niewidoma jasnowidząca z Bałkanów

Przepowiednie skromnej macedońskiej wieśniaczki do dziś wzbudzają podziw swoją trafnością. W jaki sposób u okaleczonej w dzieciństwie kobiety rozwinął się ten niezwykły talent? I jaka – według niej – czeka nas przyszłość?

Reklama

Na błotnistej drodze przed drewnianą cha‑ tą we wsi Nowo Seło zatrzymała się limuzyna i ciężarówka wypełniona żołnierzami w mundurach SS. Po chwili z samochodu wysiadł niewysoki mężczyzna z charakterystycznym wąsikiem. Stanowczym krokiem ruszył do domostwa, w którym czekała na niego słynna macedońska wieszczka. Spędził w środku około kwadransa. Potem – mamrocząc coś pod nosem – wybiegł za próg i kazał kierowcy natychmiast odjechać. Tak miała wyglądać w 1943 roku wizyta u Baby Wangi przywódcy III Rzeszy – Adolfa Hitlera….

Pierwsze znaki

Baba Wanga, czyli właściwie Wangelija Pandewa Dimitrowa urodziła się w styczniu 1911 roku w należącej wówczas do Imperium Osmańskiego Strumicy, obecnie mieście w Macedonii. Nie dawano jej dużych szans na przeżycie – była siedmiomiesięcznym wcześniakiem, a jej ubogiej rodziny nie stać było na lekarza. Mała Wangelija była jednak silniejsza, niż przypuszczano. Przeżyła, ale w wieku trzech lat spotkało ją nieszczęście – jej matka zmarła przy kolejnym porodzie.

Potem nadeszła pierwsza wojna światowa. Kiedy powołany do wojska ojciec Wangeliji z niej wrócił, dziewczynka miała siedem lat. Wyrosła na pogodne i towarzyskie dziecko, jednak już wtedy objawiały się w niej pewne tajemnicze umiejętności. Leczyła inne dzieci roślinami znajdowanymi własnoręcznie na okolicznych polach, sporządzała uzdrawiające mikstury. Przejawiała również skłonności do jasnowidzenia.

Pewnego razu przestrzegła kolegę, by nie szedł tego dnia na polanę grać w piłkę. Chłopiec, zlekceważywszy ostrzeżenie Wan‑ geliji, złamał nogę i został znaleziony dopiero po zmierzchu, kiedy zaniepokojeni jego nieobecnością rodzice zaczęli przeszukiwać wieś. Kilka lat później ojciec Wangeliji ponownie się ożenił. To właśnie swojej macosze przyszła jasnowidząca zwierzyła się ze swych pierwszych wizji – opowiedziała jej o dziwnych istotach, z którymi się kontaktuje i rozmawia na co dzień.

W tym też okresie wymyśliła nową zabawę, polegającą na chowaniu jakiegoś przedmiotu lub zabawki w konkretnym miejscu domowego podwórka, a następnie odnajdywaniu go, ale ze szczelnie zasłoniętymi oczami. Czyżby jedenastoletnia wtedy Wangelija przewidziała w ten sposób mającą niedługo nadejść ślepotę? Kilka miesięcy później przechodzący przez wioskę huragan przewrócił ją na ziemię, poranił i całkowicie pozbawił wzroku. Wanga już nigdy nie miała go odzyskać.

Oczy nie są potrzebne, by ujrzeć przyszłość

Na początku dziecku bardzo trudno było przyzwyczaić się do ułomności, z którą przyszło mu żyć. Nie radząc sobie z przyuczeniem córki do najprostszych nawet obowiązków domowych, ojciec Wangeliji wysłał ją w wieku piętnastu lat do ośrodka dla niewidomych w Zemun (obecnie dzielnicy Belgradu). Decyzja ta okazała się bardzo trafna. Otoczona innymi niewidzącymi, szybko przystosowała się do nowego życia i związanych z nim wyzwań. Opanowała umiejętność gry na pianinie, nauczyła się sprzątać, gotować oraz poznawać świat poprzez dotyk. Po trzech latach wróciła do rodzinnego domu.

Wtedy jej dar zaczął się rozwijać, czego naocznymi świadkami byli rodzice, przyjaciele oraz sąsiedzi. Coraz więcej ludzi zaczęło pukać do drzwi dziewczyny, by prosić ją o przysługę – czy to o pomoc w leczeniu uciążliwej dolegliwości, czy aby spytać o czekającą ich przyszłość. Wieść o talencie Wangi szybko się rozeszła, a jej przepowiednie rzadko kiedy okazywały się nietrafne. Regularnie miała kontaktować się przy tym z różnego rodzaju zjawami, a nawet ze zmarłymi. Odwiedzali ją zarówno we śnie, jak i na jawie.

Pewnego dnia, zajęta przygotowywaniem roślinnego antidotum na chorobę jednego z sąsiadów, doznała wizji – ujrzała samego Jana Chrzciciela, który przybył, by objaśnić misję, jaka została jej powierzona na Ziemi. Mówił o nadciągającym kataklizmie i roli, jaką Bóg wyznaczył skromnej wieśniaczce: ma ona nieść pomoc i pocieszenie tym, którzy w nim ucierpią. Jest rok 1939 i zaraz ma wybuchnąć druga wojna światowa.

Przestroga dla cara

Po tych odwiedzinach wizji i objawień miała jeszcze więcej. Najczęściej oglądanymi przez wieszczkę postaciami byli tajemniczy rycerz na białym koniu oraz żołnierz w złotym stroju. Zarówno oni, jak i inne zwidy nawiedzające Wangę przypominały jej nieustannie o nieuchronności nadchodzącego konfliktu i o roli, jaką w nim odegra. W 1941 roku wojska niemieckie przekroczyły granicę Jugosławii. W państwie wybuchła panika.

Wioska, w której żyła wieszczka, została przyłączona do sprzymierzonej z III Rzeszą Bułgarii, a jej właściwa misja rozpoczęła się na dobre. Niosła pociechę okolicznym kobietom, mówiąc im, czy ich synowie i mężowie są nadal przy życiu, co ich spotkało lub kiedy wrócą do domu – nikomu nie odmawiała pomocy. Dzięki tej wojennej aktywności Wanga zyskała rozgłos w całym kraju i jeszcze większe tłumy zaczęły napływać do jej drzwi. W większości były to zrozpaczone kobiety... Wiadomości o pielgrzymkach wędrujących do domu bułgarskiej wizjonerki musiały prędzej czy później dotrzeć do uszu wyżej postawionych osobistości.

W kwietniu 1942 roku car Bułgarii Borys III poprosił o osobiste spotkanie z Wangeliją. Przepowiednia, jaką otrzymał, nie przypadła mu zapewne do gustu. Miał się dowiedzieć, że choć jego terytorium znacznie się powiększyło, to jednak musi pogodzić się z nadchodzącą klęską. Jasnowidząca kazała mu też zapamiętać datę: 28 sierpnia. Borys III umarł nagle 28 sierpnia 1943 roku. Jego brat, książę Cyryl, utrzymywał, że car został otruty, jednak w oficjalnym komunikacie podano jako przyczynę śmierci zawał serca. Tym sposobem legenda o niewidomej Babie Wandze i jej nadzwyczajnych zdolnościach przekroczyła granice Bułgarii.

Co powiedziała wróżka Hitlerowi?

Podczas wojny Wanga wyszła za mąż. Mimo protestów małżonka nadal każdego dnia zapraszała do siebie dziesiątki ludzi. W lutym 1943 roku przyjęła niezwykłego gościa – Hitlera we własnej osobie, który postanowił poradzić się wieszczki w kwestii strategii wojennej w Rosji. Zainteresowanie Führera zjawiskami paranormalnymi i okultyzmem sprawiło, że mimo ryzyka związanego z wizytą postanowił przedsięwziąć tę podróż. Nie spotkał się jednak z serdecznym przyjęciem.

– Zostaw Rosję w spokoju. Przegrasz tę wojnę, a twój koniec będzie sromotny – usłyszał podobno od Baby Wangi. Hitlera te słowa rozwścieczyły, jednak – jak pokazały nadchodzące wydarzenia – przepowiednia okazała się trafna… Jasnowidząca także po wojnie nie przestała przyjmować u siebie ludzi w potrzebie. Pracowała od świtu do nocy – nawet dzień po pogrzebie męża w 1962 roku. Ale w jaki właściwie sposób funkcjonował niezwykły talent Wangi, pozwalający jej na przepowiadanie tak spektakularnych faktów? Według słów samej jasnowidzki dysponowała ona darem od Boga.

– Wszystko to dzieje się samo – to bardzo proste. Kiedy człowiek do mnie przychodzi, przybywa wraz z nim całe jego życie, wszystkie jego nieszczęścia i smutki, wszelkie pasje i radości. I jest takie okno w mojej duszy, przez które ja to wszystko oglądam. I nieważne jest, czy człowiek ten mówi, czy nie. Czasem nawet lepiej, gdy nic nie mówi, ponieważ widzę wtedy obrazy, które opowiadają bardzo szczegółowo historię jego życia; historie, które dla was są niesłyszalne. W latach dziewięćdziesiątych Baba Wanga stała się już osłabioną, zmęczoną staruszką. Ale aż do śmierci zapraszała do siebie ludzi i przepowiadała im ich przyszłość.

Szacuje się, że podczas 55 lat zawodowej aktywności – od 1941 do 1996 roku – przyjęła ponad 500 000 osób z całego świata. Zmarła 11 sierpnia 1996 roku w wieku 85 lat. Dwa miesiące wcześniej przepowiedziała nie tylko dzień swojej śmierci, ale również dokładną godzinę, w której rozstanie się z tym światem...

Świat Tajemnic

Zobacz również

  • Na początku lat sześćdziesiątych dolnośląski Wołów był senną miejscowością liczącą sobie osiem tysięcy mieszkańców. Szerzej znany był w kraju tylko z istnienia tu zakładu karnego o zaostrzonym... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.