Reklama
  • Środa, 19 kwietnia (11:01)

    Św. Charbel Makhlouf. Zrobił operację prosto z nieba

Libański święty jest obecnie znany na całym świecie. Z jego ciała nieustannie sączy się olej, który uzdrawia proszących z wiarą o cud.

Reklama

Był 22 stycznia 1993 roku. Nieuleczalnie chora Libanka Nouhad Al-Chami, matka dwanaściorga dzieci, cierpiała na paraliż lewej strony ciała i zablokowanie tętnicy szyjnej. Lekarze byli bezradni. Kobieta od wielu dni nieruchomo leżała w łóżku w domu, czekając na śmierć. Jej najstarszy syn udał się do Annaya na grób świętego Charbela, by modlić się o jej uzdrowienie. Przywiózł stamtąd olej, który wtarł w szyję chorej matki. Pewnej nocy kobieta obudziła się i ujrzała nad sobą dwóch mnichów, którzy robili jej... operację!

Powiedzieli jej, że przyszli ją uzdrowić. Wiedziała, że to nie jest sen ani przywidzenie, ponieważ czuła potworny ból operowanej szyi. Kiedy mnisi skończyli, kobieta, po raz pierwszy od dawna, zdołała o własnych siłach dojść do lustra. Na swojej szyi ujrzała dwie długie blizny, zszyte czarną nicią chirurgiczną! Opowiadała potem przerażonemu jej wyglądem i pokrwawioną koszulą mężowi, że te nacięcia św. Charbel i drugi mnich wykonali dłońmi, bez użycia narzędzi chirurgicznych. Po skończonej operacji powiedzieli jej, że została uzdrowiona i teraz będzie mogła sama jeść, pić i chodzić. Kilka dni później chirurdzy w bejruckim szpitalu, którzy zdejmowali jej szwy, potwierdzili uzdrowienie.

Święty Charbel jeszcze raz ukazał się kobiecie we śnie

Wyjawił, że jego towarzyszem był św. Maron (V w.), założyciel kościoła maronitów, będącego w unii z Rzymem. Święty Charbel zdradził kobiecie, że została uzdrowiona, „by wszyscy ludzie ją widzieli i wracali do wiary”. Od tego wydarzenia każdego 22 dnia miesiąca kobieta jest w Annaya i daje świadectwo o cudzie. A istnieje ponad 6000 świadectw uzdrowień, zarówno fizycznych, jak i duchowych za wstawiennictwem świętego Charbela. Cudów doświadczają nie tylko katolicy, ale także ateiści i muzułmanie. Kim był święty Charbel? Urodził się w 1828 roku jako Youssef Antoun Makhlouf w górskiej wiosce na północ od Bejrutu. Był piątym dzieckiem w ubogiej chłopskiej rodzinie. Od pierwszych lat życia wyróżniał się pobożnością i dobrocią. Jako 23-latek wstąpił do klasztoru św. Marona w Annaya. W 1875 roku wybrał odosobnienie i przeniósł się do pustelni nieopodal klasztoru.

Wiódł tam przez dwadzieścia trzy lata niezwykle ascetyczny tryb życia: większość czasu spędzał na modlitwie. Po śmierci pochowano go w gołej ziemi na cmentarzu maronickim. Już następnego dnia nad jego grobem pojawiła się łuna światła. Do miejsca spoczynku Charbela zaczęli pielgrzymować wierni. Gdy po kilku miesiącach ekshumowano ciało, było nienaruszone, giętkie, jakby żywe i... sączył się z niego olej. Dlatego w 1927 roku szczątki mnicha złożono do metalowej trumny, którą zamurowano w grobowcu w kaplicy. Kilkadziesiąt lat później, w 1950 roku, ciecz znów zaczęła wydostawać się na zewnątrz.

Ponownie otwarto trumnę. Ciało Charbela było nienaruszone, a jego temperatura taka, jak żywego człowieka. W ciągu 66 lat z jego ciała wypłynęło ponad 72 litry oleju, choć średnia ilość płynów w ciele człowieka to pięć litrów! Za życia nie zrobiono mu ani jednego zdjęcia czy portretu. Ale 8 maja 1950 roku, z pielgrzymką do grobu mnicha przybyło czterech misjonarzy maronickich. Zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie przy grobie pustelnika. Gdy film został wywołany, okazało się, że na fotografii jest tajemnicza postać zakonnika z siwą brodą i kapturem na głowie. Najstarsi żyjący mnisi rozpoznali w nim Charbela, który tak właśnie wyglądał w ostatnich latach swojego ziemskiego życia.

K. Szafruga

Książki o świętym Charbelu

Świętego z Libanu odkrywają miliony ludzi na całym świecie. Także w Polsce staje się on coraz bardziej popularny. W ciągu ostatnich lat opublikowano o nim wiele niezwykle ciekawych książek. Warto je przeczytać, by poznać tego świętego.

Dobry Tydzień

Zobacz również

  • W dawnych czasach kat nie tylko wykonywał mniej lub bardziej okrutne wyroki sądu. Pełnił także inne, równie ważne funkcje: odpowiadał za czystość ulic, grzebanie zmarłych oraz... rzeszę miejskich... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.