Reklama
  • Piątek, 7 kwietnia (13:05)

    Surfowanie u wrót Arktyki

Maria Petersson surfuje, odkąd ukończyła 18. rok życia. Ostatnio jednak Szwedka zamieniła australijskie wybrzeża na lodowate wody Morza Norweskiego. Każda fala wymaga od niej ogromnego wysiłku – lecz mimo to sportsmenka nie ma zamiaru się poddać...

Reklama

Maria Petersson musi się pospieszyć. Góra wody za jej plecami urosła do trzech metrów – teraz albo nigdy! Jeśli nie złapie tej fali, będzie musiała czekać na kolejną. W miejscach takich jak Bondi Beach w Australii nie stanowi to żadnego problemu. Jednak gdy temperatura morza spada poniżej 2°C, trzeba cały czas być w ruchu, aby utrzymać ciepło. Surferka odpycha się rękami najszybciej, jak umie, i wtedy porywa ją prąd.

Staje na nogi – a kilka sekund później pędzi przez niemal dwumetrowy tunel lodowato zimnej wody. W końcu upada na deskę, a w powietrzu unosi się biały obłok jej oddechu. W mroźnym piekle północnej części Norwegii każda fala to wyzwanie i wiąże się z bólem. Tym słodszy jest więc smak sukcesu. Na twarzy Marii pojawia się uśmiech – ale na krótko, bo już rozgląda się za następną falą...

Surfing uzależnił ją natychmiastowo. Gdy dziesięć lat temu pierwszy raz stanęła na desce, wiedziała już, że fale to jej życie. I ujeżdżała je: w Australii, we Francji, na Wyspach Kanaryjskich. – Później musiałam wrócić do domu – a mój dom to przecież Szwecja – mówi 28-latka. Ale z surfowania nie chciała zrezygnować, musiała więc odpowiednio się wyposażyć! Jej ubezpieczenie na życie ma sześć milimetrów grubości.

U wybrzeży Lofotów – archipelagu, za którym rozpoczyna się Arktyka, a woda morska w ciągu kilku sekund może wychłodzić ciało – specjalny neoprenowy kombinezon jest koniecznością, bo pozwala na jakiś czas zapobiec hipotermii. Dodatkowo Maria wyposażona jest w maskę i rękawiczki, aby ochronić przed zimnem najwrażliwsze na odmrożenia miejsca. Jednak za każdym razem, gdy nurkuje pod grzywę bałwana, lodowata woda pali ją w twarz niczym ogień. – Ale to niewielka cena za fakt, że nie trzeba tu czekać w kolejce po fale – mówi. – Właśnie dlatego daleka północ jest rajem dla surferów – nawet jeśli wszyscy inni uważają cię za szaloną.

Zobacz również

  • Wielu specjalistów wskazuje, że przyszłość energetyki wiatrowej jest związana z morzem. Niestety, płytkich miejsc, w których można umieścić fundamenty turbin, jest nadzwyczaj mało. U wybrzeży... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.