Reklama
  • Czwartek, 6 lipca (10:05)

    Najszybsi mechanicy świata

1,92 sekundy – tyle wynosi rekord w wymianie czterech kół bolidu Formuły 1. Aby go ustanowić, potrzebne były godziny treningów na siłowni, zastosowanie nowoczesnych bioczujników i superkomputerów.

W wyścigach Formuły 1 każda sekunda jest na wagę złota. Stąd miliony wydawane na opracowanie silników, tunele aerodynamiczne oraz symulacje, dzięki którym wirtualni kierowcy sprawdzają bolidy na wirtualnych trasach. Bo kiedy prawdziwi wyjadą na prawdziwy tor, są zdani już tylko na siebie – i swoich mechaników.

Jeszcze kilka lat temu postój w boksie zajmował nawet 10 sekund, bo tyle trwało tankowanie paliwa. Od 2010 roku, kiedy zostało ono zabronione, zmienia się jedynie opony. Tempo tej operacji zależy przede wszystkim od zgrania mechaników, dlatego każdy zespół robi wszystko, aby jak najbardziej ją skrócić. W efekcie, choć w 2013 roku trwała średnio około 3,5 sekundy, obecny rekord, ustanowiony przez team Williamsa, wynosi zaledwie 1,92 sekundy! Tyle trwa wypowiedzenie słów: „Świat Wiedzy – Motoryzacja”. Nie jest to kwestia jedynie długiego treningu, ale również wykorzystania nowoczesnych technologii.

Reklama

Każdy z mechaników ma w ­Williamsie swojego elektronicznego „anioła stróża”. Nowoczesne bioczujniki nie tylko dokładnie wiedzą, gdzie się w danej chwili znajduje, ale zna też tempo jego oddechu czy tętno. Dzięki temu idealnie dopasowano procedury do ludzkich możliwości, biorąc pod lupę poszczególne ruchy wszystkich 21 członków ekipy. Liczą się bowiem nawet takie rzeczy, jak miejsce, w którym siedzą, droga, którą przemieszczają się na stanowiska, a nawet – ile kaw już wypili. Bo adrenalina, stres i pobudzenie są przydatne, ale w nadmiarze utrudniają zauważenie problemów.

Dlatego wszystkie dane są na bieżąco przesyłane do chmury obsługiwanej przez Microsoft. To pozwala dokładnie poznać limity ludzkich możliwości – i wycisnąć z nich maksimum.

200 milisekund

To typowy czas reakcji człowieka na nowe bodźce. Tyle trwa także odkręcenie lub dokręcenie śruby mocującej koło w bolidzie F1. Margines błędu jest więc minimalny, dlatego każdy z mechaników musi mieć idealnie przećwiczoną całą procedurę zmiany opon, tak by móc ją potem wykonać automatycznie, nawet z zamkniętymi oczami.

300 czujników

zamontowanych jest w bolidzie F1. Przesyłają one w czasie rzeczywistym około 1000 parametrów. Ale choć sekundy urwane w pit stopach są równie ważne, co te na torze, jeszcze w 2015 roku liczba sensorów służących monitorowaniu przebiegu zmiany kół wynosiła zero.

Wykorzystywano jedynie kamery, ale obraz z nich analizowany był dopiero po zakończeniu wyścigu. To się jednak zmienia, a mechanicy Williamsa mają montowane sensory mierzące tętno, oddech, temperaturę i przyspieszenie, co ułatwia np. znalezienie optymalnych sposobów na radzenie sobie ze stresem.

Wymiana

Na każde z kół przypada po trzech mechaników: jeden kluczem hydraulicznym odkręca i przykręca śruby, drugi ma za zadanie usunięcie koła z zużytą oponą, a trzeci – założenie nowego. Aby zdążyć w dwie sekundy, muszą być ze sobą idealnie zgrani.

Stabilizacja

Dwóch mechaników stojących po bokach ma za zadanie przytrzymanie bolidu, gdy zostanie on uniesiony przez podnośniki. Dzięki nim spece od zmiany kół mają ułatwione zadanie.

W górę!

Za obsługę podnośników odpowiadają dwie osoby: jedna z przodu, druga z tyłu. Muszą błyskawicznie wkroczyć do akcji, gdy bolid się zatrzyma, i równie szybko usunąć się z drogi, kiedy zostanie opuszczony. Co ważne, to ostatnie przebiega automatycznie, gdy tylko wszyscy czterej mechanicy odpowiedzialni za przykręcanie kół wduszą przycisk oznaczający ukończenie zadania.

Rezerwa

Tych dwóch mechaników wygląda, jakby nie mieli co robić. I tak właśnie zwykle jest, bo do akcji wkraczają tylko wtedy, gdy trzeba coś poprawić przy przednim skrzydle – w wersji ekstremalnej oznacza to jego całkowitą wymianę.

Światła

Gdy bolid zostanie opuszczony, a mechanicy się odsuną, dawany jest sygnał świetlny do odjazdu. Odpowiada za to osoba, która nie bierze udziału w wymianie kół, dzięki czemu może uważnie obserwować pracę innych.

Zobacz również

  • Na początku lat sześćdziesiątych dolnośląski Wołów był senną miejscowością liczącą sobie osiem tysięcy mieszkańców. Szerzej znany był w kraju tylko z istnienia tu zakładu karnego o zaostrzonym... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.