Reklama
  • Poniedziałek, 13 marca (08:00)

    Czy kichanie może zabić?

Ten bezwarunkowy odruch naszego organizmu pozwala oczyścić drogi oddechowe z niepożądanych drobnoustrojów i pyłków. Jednak stanowczo go nie doceniamy: w zatokach nosowych powstaje wówczas bardzo wysokie ciśnienie, które w skrajnych przypadkach może okazać się zabójcze.

Zdarzyło się to zresztą co najmniej raz: w 2009 roku 79-letni Brytyjczyk John Oram wskutek wyjątkowo donośnego kichnięcia doznał krwotocznego udaru mózgu. Dwa dni później zmarł.

Reklama

Do nieszczęśliwego wypadku prawdopodobnie nie doszłoby, gdyby nie fakt, że Oram od 30 lat cierpiał z powodu chorób układu krążenia. Warto wiedzieć, że gdy kichamy, powietrze wydostaje się z naszego nosa z prędkością nawet do 170 km/h, a „zasięg” wydzieliny wynosi aż trzy metry. Dlatego tak ważne jest, by zasłaniać usta.

Zobacz również

  • W styczniu 1936 roku w nowojorskim więzieniu Sing-Sing wykonano wyrok śmierci na miłym z wyglądu staruszku. Jednak pozory mylą. Albert Fish lub, jak go nazywano, Wampir z Brooklynu, gwałcił,... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.