Reklama
  • Czwartek, 6 lipca (10:05)

    Chomik europejski - wielki złośnik i łakomczuch

Ledwo zacznie się wiosna, a on już myśli tylko o kolejnej zimie – i gromadzi zapasy żywności jak opętany. Chomik europejski nie pozostawia sprawy swojego przetrwania przypadkowi...

Reklama

To niewinnie wyglądające zdjęcie nie powinno nikogo wprowadzić w błąd. Mamy tu – co prawda – do czynienia z chomikiem, ale jakim! Europejskim! Ten gryzoń żyjący na wolności na terenach od Belgii aż po Jenisej w Azji to prawdziwy gigant, trzy razy większy od swoich syryjskich kuzynów zamieszkujących nasze domowe terraria. A to oznacza, że musi zebrać przed zimą odpowiednio więcej pożywienia.

Dbałość, z jaką Cricetus cricetus postępuje w trakcie gromadzenia zapasów, jest wyjątkowa. Podczas gdy za pomocą ząbków ocenia jakość nasion i bulw, w jego mózgu dokonuje się wiele obliczeń: jak daleko jest stąd do nory? Jaka trasa będzie najkorzystniejsza, gdy przyjdzie mu biec z pełnym obciążeniem policzków (ok. 60 gramów)? Ile miejsca zostało jeszcze w spiżarni? Ten sprytny gryzoń zawsze ma jakiś plan i jest arcymistrzem logistyki. Przez cały rok chomikuje w swoim „magazynie” zboże, nasiona roślin strączkowych i korzeniowych. Odnotowani w naukowych kronikach rekordziści zebrali, odpowiednio, 34 kilogramy grochu i 65 kilogramów ziemniaków, kukurydzy oraz łubinu.

To ogromne liczby, biorąc pod uwagę, że Cricetus cricetus potrzebuje nie więcej niż 1,5 kilograma pokarmu, aby przeżyć zimę

Ale cóż, odrobina przezorności nigdy nie zawadzi. Odpowiednio przystosowany do trudnych czasów jest również układ trawienny chomika. Gryzoń posiada w zasadzie dwa żołądki: jeden gruczołowy na rzeczy lekkostrawne (np. owady i ślimaki), a drugi, tzw. przedżołądek, na wstępną obróbkę łykowatego materiału roślinnego. Dzięki temu może pozyskać z pożywienia szczególnie dużo energii.

Wizerunek tych zapobiegliwych i kierujących się rozsądkiem zwierząt zostaje jednak poważnie nadszarpnięty w porze godów. Starania o przedłużenie gatunku są w ich przypadku tym istotniejsze, że chomiki od dawna tępione są jako szkodniki i źródło futerek, a ich naturalne stepowe środowisko wciąż się kurczy. Walcząc o względy samic, stosują więc cały repertuar środków mających wzbudzić lęk u przeciwnika i podziw u płci pięknej.

Należą do nich: stawanie słupka, nadymanie worków policzkowych i brzucha, prychanie, skrzeczenie, a w ostateczności – użycie ostrych siekaczy. Po zdobyciu serca swej wybranki samiec uspokaja się, ale wciąż łatwo sprowokować go do wybuchu, kręcąc się w okolicach jego spiżarni. Dla wszystkich przecież nie wystarczy!

KONSULTACJA NAUKOWA: dr Jan Kusznierz, Uniwersytet Wrocławski

Zobacz również

  • Któż nie zna legend, w których mordercy i złodzieje przedstawiani są jako wrażliwi na krzywdę i uczciwi obrońcy uciśnionych... W australijskiej mitologii także istnieje taki szlachetny rozbójnik –... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.